niedziela, 7 sierpnia 2016

Informacja+krótkie opowiadanie

Hmmm...Zapomniałam wspomnieć o jeszcze jednym moim hobby. Jak każda dziewczyna jest to moda! Stwierdziłam, że pojawią się tu jeszcze recenzje i looki.
------------------------------------------------------------------------
,,Umieram"
Czujesz to? Słońce oświetla mała izbę. Srebrny wazon odbija swe światło w stronę szyb. Widzisz to? Samotny kot błąka się po ulicach. Słyszysz to? Bezlitosny czas goni nas dzień za dniem. Każdy odczuwa co innego. Kim jestem? Gdzie żyję? Umieram. Krople deszczu spływają po szybach. Nie słyszę nic. Bez namysłu sięgam ręką w miejsce gdzie niegdyś stał stolik. Nic nie czuje. Czy ja umarłam..? Słychać jedynie płacz kobiety. Może to mężczyzna? Nie widzę nic. To było silniejsze ode mnie. Sno...gdzie jesteś? Sno! Sno! Łza spływa mi po policzku. Nic nie widzę, nic nie widzę. Czuję zapach soku pomarańczowego. Chciała bym czuć zapach soku pomarańczowego. Moja historia zaczęła się tu i kończy się tu. To tyle. Ostatni wdech, słowo. Umarłam. Zginęłam. Widzę wszystko z góry. Widzę Sno'wa. Sno! Krzyczę. Nagle milknę. Pomocy! Boję się. Gdzie, gdzie jestem? Niebo, piekło? W co wierzyłam? Nagle zaczyna padać. Zawsze lubiłam spacery w deszczu. Sno. Jest nieziemski niebezpieczny. Nie dla mnie. Pamiętam jego uśmiech, płacz. Chwilę jakie spędziliśmy były najwspanialszą rzeczą jaka mnie spotkała. Dotknął moich ust.
-Co robisz? szeptam.
-Jestem tu..odpowiada tajemniczo
Kocham go! Lubię spędzać z nim czas. Miło go znów widzieć. Ten sam głos, ręce, gesty. Kiedy się umrze widzi się inaczej, lepiej. Dostrzegam rzeczy których nie widziałam, nie miałam pojęcia. Słyszę ciche sapanie. Sapanie?
-Gdzie jestem?
-Obok. odpowiada Snow.
Budzę się w szpitalnym łóżku. Zaczynam płakać. Mineło 2 tygodnie od pogrzebu Sn..nie wypowiem tego! Zemdlałam, znowu. Mam raka, wiem o tym. Żyję, dalej. Kocham, jego. Nie mogę, dłużej! Podetne sobie rzyły, uduszę poduszką. Zrobię wszystko
Dla niego...
Dla niego...




Takie krótkie opowiadanie które jest wprowadzeniem do mojej książki ;)

Powitanie ^^

Witajcie na moim blogu! Ten blog jest poświęcony moim nieudolnym próbą zostania malarką/pisarką. Każdy od czegoś zaczyna więc i ja muszę zacząć. Proszę o wyrozumiałość w moich postach. Pisarstwem zajmuję się 3 kata. Przez ten czas nikt nie czytał moich opowiadań, więc nie miałam przyjemności poznać się z krytyką i uznaniem. Jest to moja pasja jak też w pewnym rodzaju ,,praca". Zajmuję się również fotografią, jednak o wiele krócej. Fotografia jest piękna, niestety bardzo pracochłonna. Każde zdjęcie musi być perfekcyjnie wykonane. Jeden błąd i czekanie na jeden ruch 5 godzin pójdzie w przepaść.Z pisaniem jest trochę inaczej. Co do malarstwa/rysowania jest to również trudne. Na początku rysunek przypomina bazgroły trzy latka, a po skończeniu go jesteś dumny. Po spojrzeniu na niego 30 minut potem myślisz ,,Nie było warto". Rysuję od 3 roku życia i od dziecka szło mi świetnie. W wieku 7 kat przestałam rysować ze względu na rysunki koleżanki. Zaczęłam rysować od nowa od 3 klasy podstawówki. Ogromna zmiana! Teraz styl mangowy niegdyś obcy jest mi bardzo znany. Moją idolką/wzorem jest Olsikowa.* W 3 klasie uczyłam się rysować wilki. Oto rysunek mojej koleżanki z pod koniec 4
Jestem w stanie zwrócić uwagę na kilka błędów. Moje rysunki nie są lepsze jednak uważam, że w minimalnym stopniu przykładam się bardziej. Po 1. Kolorowanie. Bardzo niestaranne! Zbyt długa szyja, brak anatomii. Nos powinien być narysowany od przodu. O kartce już nie wspomnę.

Chętnie ocenię wasze opowiadania rysunki. Wysyłajcie je na mój adres meilowy - otakuotakupl@gmail.com





*Olsikowa-Popularna ytuberka rysunkowa. Prowadzi 2 kanał vlogowy.